Polskie Władze Finansowe zapłaciły Youtuberowi za oczernianie kryptowalut.

Polskie władze finansowe wydały pieniądze podatników na kampanię oszczerstw na Youtube i Facebooku przeciwko inwestowaniu w kryptowaluty. Wydawanie ostrzeżeń lub “próbowanie wykształcić społeczeństwo” przeciwko ryzykownym inwestycjom, nie jest rzadkością na całym świecie, w tym przypadku próbowali wpływać na opinię publiczną przeciwko zasobom krypto, płacąc wpływowym osobom działającym w mediach społecznościowych, aby je zaatakować.

Youtubowa Propaganda Narodowy Bank Polski (NBP), we współpracy z krajową Komisją Nadzoru Finansowego (KNF), zapłacił ponad 90 000 zł za kampanię przeciw inwestycjom w kryptowalutowy. Pieniądze trafiły między innymi do polskiej sieci informacyjnej w serwisie Youtube, którą reprezentuje wielu popularnych młodych twórców lokalnych treści. Głupie wideo z tytułem “STRACIŁEM WSZYSTKIE PIENIĄDZE?!”, przedstawiające inwestycje w kryptowaluty w negatywnym świetle, pojawiło się 8 grudnia na kanale Marcina Dubiela, polskiego youtubera, który ma ponad 900 000 subskrybentów. Film, który ma już ponad pół miliona odsłon, jest oznaczony hashtagiem # uważajnakryptowaluty, który jest powiązany ze stroną internetową ustawioną przez NBP i KNF, która mówi, że “wirtualna waluta to nie pieniądze” oraz podobne ostrzeżenia.

Lokowanie produktu Jak wskazały lokalne raporty, wideo nie zostało oznaczone na Youtube jako “zawiera lokowanie produktu”, a w opisie nie ma też wzmianki o tym, że jest ono częścią kampanii, za którą NBP zapłacił. Materiał opłacony przez NBP został również opublikowany na polskim kanale Planeta Faktów na Youtube. Co więcej, sądząc po jakości treści, kanałów dystrybucji i jej twórców, kampania typu “smear” skierowana jest do młodzieży. Po tym jak jedna osoba zwróciła się do NBP z pytaniem o kampanie finansowane przez bank centralny, NBP odpowiedział w piśmie z dnia 9 lutego i przyznał, że “przeprowadził kampanię na temat wirtualnych walut w mediach społecznościowych.” Jak wspomniano powyżej, kampania kosztowała 91 200 zł w pieniędzy podatników. Oprócz Google Ireland (która jest właścicielem Youtube) i Facebook Ireland, jego beneficjentami byli Gamellon, polska sieć partnerska YouTube skupiona na kanałach gier.


REKLAMA
Chainers Group - Centrum Szkoleniowo-Biznesowe