Japonia: przemysł kryptowalutowy ureguluje się sam

Japonia Jen Bitcoin

Japońskie Stowarzyszenie Wymiany Walut Wirtualnych (JVCEA) potwierdziło 24 października, że japońskie władze udzieliły oficjalną zgodę na samoregulację branży kryptowalutowej.

Zgodnie z oświadczeniem, stowarzyszenie zostało upoważnione do nadzorowania giełd kryptowalutowych pod kątem przestrzegania przez nie przepisów. Stowarzyszenie będzie również uprawnione do karania tych operatorów, którzy nie dostosowali się to wprowadzonych w tym roku surowych przepisów dot. bezpieczeństwa.

“To bardzo szybko rozwijająca się branża. Lepiej, żeby eksperci ustalali zasady szybciej niż biurokraci.”

– tak skomentował przyznanie uprawnień anonimowy urzędnik z FSA (Agencji Usług Finansowych).

W oświadczeniu stowarzyszenie wyjaśniło również, że otrzymało od FSA certyfikat definiujący je jako akredytowaną jednostkę rozliczeniową, potwierdzając jednocześnie, że uprawnienia do samoregulacji wejdą w życie tego samego dnia.

“Wraz z przyznaniem akredytacji będziemy nadal dokładać starań, aby stworzyć zaufaną branżę dla każdego, kto używa wirtualnych walut.”

Japonia w polu zainteresowania

Decyzja FSA jest w pewnym sensie zakończeniem “testów” branży. Na początku tego roku dalszy los JVCEA stał pod znakiem zapytania. Wszystko przez dwie “głośne” rezygnacje – dwóch wiceprezesów zrezygnowało ze stanowisk, aby zająć się należącymi do nich giełdami – BitFlyer i Bitbank. Jak widać jednak, stowarzyszenie zdołało wrócić do formy.

Pomimo głośnych ataków hakerskich na giełdach Coincheck i Zaif, samoregulujący się japoński ekosystem kryptowalutowy jest obiektem zainteresowania wielu globalnych gigantów.

Jak sądzicie – czy “samoregulacja” przemysłu kryptowalutowego to krok mający na celu utrzymanie ich zdecentralizowania?


REKLAMA