Chiński cenzor – CAC – zajmie się regulacją firm z sektora Blockchain

Chińska Administracja Cyberprzestrzeni (CAC) zatwierdziła zbiór przepisów dla dostawców usług blockchain.  Przepisy te wejdą w życie w połowie lutego.

Opublikowany w czwartek dokument definiuje dostawców usług blockchain jako podmioty, które oferują usługi informacyjne dla społeczeństwa za pomocą technologii blockchain. Dokument m.in. zmusza dostawcę usług do zarejestrowania się w CAC w ciągu 10 dni roboczych od rozpoczęcia oferowania usług dla społeczeństwa.

Agencja obliguje również startupy blockchain do rejestrowania nazw, typów usług, zakresu dzialności oraz adresów serwerów. Co więcej, zakazuje on startupom korzystania z technologii blockchain do “produkcji, duplikowania, publikowania i rozpowszechniania” informacji lub treści zabronionych przez chińskie przepisy. Jakby tego było mało, pierwotny projekt przepisów pojawił się w październiku zeszłego roku. Ówczesny projekt zakładał, że startupy z sektora blockchain będą musiały uzyskać licencje od odpowiednich władz przed rejestracją w CAC. Ostatecznie ten podpunkt jednak ominięto.

Według informacji podanych przez CAC, nieprzestrzeganie wspomnianego zbioru przepisów początkowo poskutkuje jedynie ostrzeżeniem. Jeżeli jednak ostrzeżenie nie spowoduje zmiany, agencja nałoży karę od 5 000 do 30 000 juanów.

Przewodniczący ChRL, Xi Jinping chce mieć oko na wszystkim…

Wszystko musi być pod nadzorem

W internecie pojawiają się głosy oburzenia. Wcześniej technologia blockchain wykorzystywano do omijania rygorystycznej chińskiej cenzury – często określanej mianem “wielkiej zapory ogniowej”. Przykładowo, w ramach akcji #MeToo osoby prywatne zamieszczały informacje jej dotyczące na blockchainie Ethereum.

Czy waszym zdaniem posunięcie chińskich władz “zdławi” rozwój technologii blockchain w “państwie środka”?


REKLAMA